![]()


Co sądzicie na jej temat?
Zwolennicy/przeciwnicy.
Czy jak macie anoreksję (wątpię aby tutaj ktoś był...) to nosicie czerwone bransoletki?
Ja wypowiem się później...
Co sądze ?? ... brrr straszna choroba ...... jestem raczej jej przeciwnikiem
Nie wiem co powiedziec - Zwolennicy/ przeciwnicy.
Nie wiem jak mozna byc zwolennikiem choroby. Chyba nie rozumiem.
Anoreksja to choroba i tym ludzion trzeba pomóc sie z niej wyleczyc.Oni sa w sanie zrobic wszystko zeeby byc chudszym chociaz wcale nie sa grubi.
Zwolennicy/przeciwnicy ?! Czy Ty widzisz co piszesz ?! Jak można być zwolennikiem choroby ?
"Czy jak macie anoreksję " - zabrzmiało to co najmniej tak, jakbyś pisała o miesiączce.
To nie jest wybór. W to po prostu się wpada, jak w grypę. Zwykła, źle poprowadzona dieta może się przekształcić w anoreksję.
Zgadzam się z poprzedniczkami.
To tak, jakbyś zapytała 'białaczka - kto jest za, a kto przeciw?'.
Co ma posiadanie anoreksji do czerwonych bransoletek? o_O
Po zwolennikach i przeciwnikach zastanawiam się, czy ty w ogóle wiesz co to jest anoreksja? Może z czymś ci się pomyliło?
Szansa, nie jestem zwolennikiem Anoreksji.
Co sądzę o tej chorobie? Jest, to straszna choroba. Powoduje tak duże zmiany w psychice, które często ciężko naprawić. Tutaj tak naprawdę nie chodzi o odchudzanie, zazwyczaj problem jest zdecydowanie większy. Mam/miałam kontakt z tą chorobą.
melonka, Szczypiorcia, Melis, Justa być może Szansa nie najlepiej ubrała to w słowa, ale ja ją trochę rozumiem. Znam dziewczynę, która po prostu chce osiągnąć pewne cechy anorektyczek. I według mnie, to właśnie o pytanie dotyczące takiego poglądu chodziło założycielce tematu, pisząc zwolennik/przeciwnik.
Nie wiem, czy ktoś mnie zrozumiał.
ii
post edytowany 1 raz, ostatnio 29.03.2010 17:30
przepraszam za urwanie. Dokończę jutro.
Przeciwnik w 10000%!
Ale "lubię' oglądać np. blogi anorektyczek,ich przeżycia są... ciekawe i dają dużo do myślenia. Co prawda, czasem ostatnia notka na ich blogu jest pisana przez kogoś bliskiego autorce...
Dziewczy wpadają w anoreksję, głównie z powodu chłopaków. On sie podoba, a ma dziewczynę , jak modleka ( chuda, wysoko, długie nogi). No i próbują być od rywalki ładniejsze, czyli według nich chudsze... Straszna choroba.
spotkałam się z nią...
czerwona bransoletka to symbol pro-any, a nie anoreksji!!!
Nic mi się nie pomyliło.
Anoreksja to choroba psychiczna, nie fizyczna jak białaczka. To raz.
Ale ta choroba powstaje też z niewiedzy. Bo anoreksja to nie jadłowstręt, jak myśli wiele osób.
szczypiorcia- to nie jest grypa, białaczka, czy zator. Wszystko się zaczyna od wyboru.
To jest znak zwolenników anoreksji.
To straszna choroba.Mimo krótkiego wieku przebyłam Bulimie
Wyboru czego ?
bólu lub bólu.
Polecam zgłębić trochę literatury pisanej przez życie. (*oczywiście nie twoje własne)
Czytałam wiele historii. I z tego można wnioskować, że to przede wszystkim uzależnienie. I podobnie, jak każdym innym nałogiem - już do końca życia zostaje się anorektykiem/anorektyczką.
Wiem, że to przede wszystkim siedzi w psychice. Ciało jest tylko efektem.
Ale nadal dla mnie nie jest to wyborem. Nie podoba Ci się Twoje ciało, chcesz schudnąć, zaczynasz więcej uprawiać sportu - to może i są wybory. Ale nie wydaje mi się, że ktoś się rano budzi i stwierdza, "od dzisiaj popadam w anoreksję".
Tak samo, jak nikt nie stwierdza, że od dzisiaj będzie narkomanem. Chciał spróbować raz, drugi. A potem wybór kieruje już tylko nasza zmieniona psychika.
Nie byłam, nie jestem i nie będę anorektyczką, ponieważ akceptuję swoją figurę i mam świadomość, że niestety nie mam szans wyglądać lepiej jak teraz.
Myślę, że często ta choroba powstaje przez brak samoakceptacji lub wpływ drugiej osoby. Znam przykłady modelek, które zmarły na wybiegu. Chociażby Luise Ramos, która głodziła się przez ok. miesiąc przed jej pierwszym występem na wybiegu. Dlaczego? W ciągu miesiąca zrzuciła 12 kg, czego nie wytrzymał jej młody organizm.
Parę razy grzebałam na fotce.pl w klanach o anoreksji i zdziwiła mnie wypowiedź, że pewna dziewczyna pragnie osiągnąć 10 cm obwodu ramion.
Być może weźmiecie mnie za osobę nietolerancyjną, ale nietoleruję tej choroby, ponieważ nie mogę na to patrzeć, jak młode osoby wybierają sobie szybką śmierć...
Baj de łej, dawno Cię Szanso nie widziałam.
Absolutnie jestem przeciw..zreszta zastanawia mnie kto by napisal inaczej...tego sie poprostu nie wybiera lepiej sie zmobilizowac do sportu albo zastosowac diety ktore przepisalby lekarz jesli jest taka potrzeba...i oczywiscie nie zagrazajoce zdrowiu
ej trudny temat
Anorekcja to ciężka choroba
Zwolennicy/przeciwnicy?-przeciwnicy
Przeciwnicy.... !
Szczypiorcia- Ale to nie tak powstaje:)
Przecież część anorektyczek nie jest tak świadoma tego co robi...
'Źle wyglądam...jestem obleśna, taka gruba... Muszę przejść na dietę! Ale jak to nic nie da? Wiem! Przestanę jeść!'
"Przecież część anorektyczek nie jest tak świadoma tego co robi..." - dlatego właśnie anoreksja nie jest wg. mnie wyborem.
A jak można być za taką chorobą.
Normalnie.
Są ludzie pro-ana i motylki...
A ja jestem za :p.
Choć anorektyczką nie jestem ^^.
Ale narazie pozwolę sobie tej myśli nie rozwijać.
Jak można być za ? To jest straszna choroba.
Nie mam anoreksji i raczej mi ona nie grozi.
A no można.
Pamiętajmy, że pro-ana to styl życia. To świadomy wybór. Niestety w efekcie niektórzy moga mieć problemy. Chociażby taki żeby się wycofać.
Można także popaść w anoreksję w niewiedzy i dopiero po czasie prawda wyjdzie na jaw (mówię tu o tym gdy osoba nie jest świadoma tego co robi).
Pierwszy typ to taki, który głównie dąży do perfekcji, a raczej tego co sami uznają za perfekcję. Drugi to natomiast taki, który w pewnym etapie zaawansowania zazwyczaj chce się leczyć.
Jest wiele czynników, które wpływają na ten wybór. Mają świadomość, że to samodestrukcja.
Dokładnie...
Ale szkoda czasem się tak świadomie zabijać...
Hcę ómżeci
Ale nie wiem za czym bym tęskniła...
za smakiem czekolady lindor 99% kakało
może za samym jedzeniem?
Za nim?
Ale na pewno nie za tobą, ani tobą, ani też tobą.
Nie za tłuszczem, kilogramami i centymetrem krawieckim.
Ale będę myśleć ile filmów nie obejrzałam
ilu marzeń nie zrealizowałam
ilu ludziom nie powiedziałam w twarz tak dogłębnej prawdy...
A dążenie do perfekcji to tylko zastępcze określenie.
Jedni rzucają się z wysokości, drudzy połykają garść tabletek nasennych, a jeszcze inni nie jedzą.
Tęskno za beztroskim wypadem na lody ze znajomymi, zamówieniem pizzy z przyjaciółmi, albo chociażby niedzielnym, rodzinnym obiadem.
Tępić anoreksję? Ale po co?
Właśnie...
Ale to jest chore, ta cała pro-ana.
______
"Jeśli nie jesteś chuda, to znaczy, że nie jesteś atrakcyjna.
Bycie chudą jest ważniejsze od bycia zdrową.
Będziesz się głodziła i robiła wszystko co w Twojej mocy, aby wyglądać coraz szczuplej.
Nie będziesz jadła bez poczucia winy.
Nie będziesz jadła niczego bez ukarania siebie za to.
Będziesz liczyła każdą kalorię i ograniczała ich ilość.
Najważniejsze jest to, co mówi waga.
To proste: chudnięcie jest dobre, a przybieranie na wadze - złe.
Nigdy nie jesteś "zbyt" chuda.
Bycie chudą i niejedzenie są dowodami prawdziwej siły woli "
______
CHORE.
Ja nie jestem chuda, i próbuje zrzucić to i owo;-) Ale zdrowo.ćwiczenia,zdrowe odżywianie sie.Dziewczyny, które mają anoreksje chcą być chude za wszelką cenę.Nawet, gdy wyglądają jak kościotrupy-nadal sie odchudzają.Oczywiście jestem tego przeciwniczka.
PS.Jak można być tego zwolennikiem?;/
Britney, dekalog pro-any czy przykazania? Kiedyś znałam na pamięć...
i
post edytowany 1 raz, ostatnio 29.03.2010 17:29
Przecież to dziewczyny z problemami. Dlaczego uważacie, że są głupie???
Te ich zasady są głupie. Te z mojego postu wyżej.
'Bycie chudą jest ważniejsze od bycia zdrową.' - na przykład.
Ja jestem za anoreksją!!!
Przestańmy jeść!!! Jedzenie jako diabeł ryczący truje nasze młode ciała!!! Bóg po to stworzył człowieka z zamkniętym otworem gębowym, by ten opierał się pokusie wprowadzania pokarmu w swe grzeszne ciało!!!
Umrzyjmy najszlachetniejszą śmiercią głodowego wycieńczenia!!!
Tako rzecze prorok Piachundo.
BTW
Prorok Piachundo zaleca również swym wyznawcom by zaznali duchowego oczyszczenia przez meningokokowe zapalenie opon mózgowych oraz gorączkę krwotoczną ebola. Gorliwi wyznawcy powinni także raz do roku zapaść na grypę jelitową, którą wszyscy ZDECYDOWANIE POPIERAMY!!!
Nie wiem co to ta cała pro-ana. Wpisałam w google i pokazał mi się czyiś blog. To o to wam chodziło.
Ostatnio zaczęłam za dużo jeść ... przez jedną bułkę dziennie ważyłam 32 kg.
Od 3 tygodni piję pół szklanki wody dziennie.
Czuję się wspaniale !
snieka, a poczytaj sobie chociaż co na nim jest napisane.
Pro-ana to jest alternatywny sposób odchudzania. Zwykle mocno krytykowany w społeczeństwie. Z tego powodu anoreksja jest skrywana przez zwolenników tej choroby. Ot.
Wejdzie sobie na strone onet.pl w katalogu tennblogów wpiszcie anoreksja. Tam dziewczyn (tak zwane "motylki") wypisują okropne rzecz. Jest to dla osób o mocnych nerwach, komentarze tez przeczytajcie. Niektórzy im pomagają w dojściu do calu (do anoreksji)
Bo anorektyczki prowadzą blogi na których wypisują motywacje, zażalenia, prośby o wsparcie, dzienniki kalorii - wszystko ;]. Wymieniają się komentarzami, co jest wielkim dowodem wsparcia, poparcia i ojeja.
Trują się wspomagaczami i mają liczniki kalorii w głowie. Swoje BMI mają obliczone już o kilka kilogramów w przód i tył. Po dłuższym czasie żyją i oddychają tą 'chudą myślą'.
Młaa, słodko.
Anoreksja?
Uaa, czyli przechodzimy na tematy w które się tyle zagłębiałam.
Anoreksja jest straszna. Czytając blogi, fora bądź inne strony poświęcone pro - anie przechodziły mnie dreszcze. I powiem szczerze, nie jeden raz, czytając takiego bloga, czułam się źle i miałąm ochotę zacząć się odchudzać. `Jak nie jesteś chuda, to znaczy, że nie jesteś atrakcyjna` głosi jedno z `przykazań` tego stylu życia. Nigdy nie wybrałabym takiej drogi i nie mogę powiedzieć, że to ich świadomy wybór. Świadomością nie można nazwać załamania psychicznego, który, obojętnie jak się objawiając, przechodzi każda z Nich, nim podejmie decyzję, kontrolowania swojego życia, dążenia do ideału. W końcu, Ana, ma być ich przyjaciółką, której zaufania nie chcą stracić. Nie obchodzi Ich to, że mogą umrzeć. Chcą być idealne, nie mieć ani grama tłuszczu, kontrolować swoje życie. Chcą, by ktoś był wreszcie z Nich dumny. Ja to rozumiem, ale i tak, nie jestem za tym.
Otoczenie wywołuje na nich presję. Bo będąc chudym to, będąc chudym tamto. Chudzi się podobają, grubi nie - to jest proste.Wierzą, że dzięki temu życie stanie się przyjemniejsze, że to odmieni ich dotychczasowy los. Mówią, że gdy na wadze widzą mniejszą cyferkę na wadze czują się lepsze. Zresztą dziewczyny, ile z Was nie cieszy się gdy dowie się, że o jeden kilogram jest jej mniej? Czy świat nas tego nie nauczył, że chudsze jest lepsze? Czym się tu dziwić.
Zazdroszczę silnej woli, współczuję wiecznego odmawiania sobie czegoś.
Silnej woli również zazdroszczę. Tylko, że większa część `Motylków` popadając w Anoreksję gruba nie była. Chude jest piękne, poniekąd, to prawda. Wiadomo, że każdy chce zrzucić pare kilogramów. Ale zdrowa dieta, zrobi swoje. Po co od razu popadać w Anoreksję, wybierać taką drogę życia. Ja wiem, że naprawdę, trudno jest się nie zatracić, nie stracić nad wszystkim kontroli, naprawdę, bardzo dobrze to wiem.
Kurczę, znów nie będę mogła spać w nocy...
Haloo...
Czerwone bransoletki noszą tzw motylki lub inaczej pro ana/mia !
A nie prawdziwe anorektyczki.!
Błagam...
Pro tez była swego czasu odmiana anoreksji, ale poki sie ukrywaly... teraz, kiedy nic juz nie mozna na nie poradzic, stalo sie to głupia moda... nakrecaja sie wzajemnie i nic wiecej... a wiekszosc i tak pewnie normalnie je.
Anorektczki BRZYDZĄ sie jedzeniem.
Motylki NIE CHCĄ jeść .
A to jest różnica.
PS poprzedniego posta napisałam tylko po przeczytaniu pierwszej wiadomosc ;)
Chodzilo mi o to, ze z pro any zrobil sie teraz trend, swego rodzaju moda. Co znie znaczy, ze uwazam, ze nie ma juz tam dziewczyn, ktore naprawde siie głodza, bo chca byc chude .
Straszna choroba,prawie przez nią przeszłam...Tego nie da się opisać,jak czuje się ta osoba,ale to jest straszne!Nie życzę nawet największemu wrogowi przechodzić przez to.Dobrze,że mam takie przyjaciółki i mi pomogły,w życiu już nie będę się odchudzaćxD
choroba psychiczna. wiele nastolatek ma ten problem. Odchudzanie...
Anoreksja?
Nie można być zwolennikiem anoreksji!
Przecież to choroba i to straszna.
Psychiczna.
Nie dość, że dziwczyny wyglądają jak...Wieszaki, to mają już okropne, włosy, care, paznokcie...
Strach się bać, poprostu.
Ale to wszystko przez te gazetki.
Nie powiem, czytam. czasami sa fajne artykuły...
No, ale wszystkie dziewczynki są tam chude jak trzepaki...
Potem dziewczynysobie myślą: Gdybym była szczuplejsza to na pewno... I tak dalej i tak dalej.
Sama jestem dosyść szczupła.
Ale wierzcie mi: Mówię do dziewczyn, ktore chca się odchudząc.
Bycie chudą, nie szczupłą tylko chudą, a to różnica, nie jest takie suuper...
Kupowanie dobrych spodni, graiczy z cudem.
Bo tak długość dobra, ale w pasie...
I nie chodzi tu o to, żeby jeść słodycze, żeby utyć.
Wszystko zumiraem, ot co.
pewnie chodziło Ci o zwolenników pro-any.
kiedy czytałam ten temat pierwszy raz, już jakiś czas temu wydawał mi się całkowicie obcy.
łącznie z czerwonymi bransoletkami.
dziś... raczej nie chcę się wypowiadać.
Groszko, nie chcesz sie wypowiadac?
Mam nadzieje, ze nie masz takiego problemu.
nie bardzo wiem o co chodzi z tymi "zwolennikami"... to jest choroba psychiczna więc jak można cos takiego popierać;)
Zwolennikami są zazwyczaj osoby chore. Są tego świadome i uważają to za jakiś cud. Osobiście uważam, że jest to beznadziejna choroba. Prowadzi do wyniszczenia i osłabienia organizmu... potem ew. śmierci. Nie raz spotykałam się z blogami-pamiętnikami anorektyczek. I co? Wyczekują od nas uzania, bo przecież są "biedne". No, ale nie wszyscy chcą czytać o katowaniu się.
who? napisała 22.08.2008 22:35
Haloo...
Czerwone bransoletki noszą tzw motylki lub inaczej pro ana/mia !
A nie prawdziwe anorektyczki.!
Czerwone bransoletki noszą osoby popierające pro-anę, które z reguły są anorektyczkami/motylkami.
Pro-mia oznacza "za bulimią", a jej zwolennicy noszą bransoletki fioletowe.
Dla niektórych to sposób na życie. NIE MOŻESZ obejść się bez głodzenia, bo tylko wtedy czujesz, ze zyjesz i jestes cos warta. Chcesz udowodnić siebie, sprawić, by dzięki twojej urodzie/chudości zapamiętano ciebie. BY na ulicy ludzie na ciebie patrzyli, by nie być szarą myszką.
O ile dobie pamiętam, to "Que me nutris, me destructis" to jak pierwsze przykazanie... :D
Pisałam to sobie 1000 razy na kartce, jak jakieś formułki matematyczne zadane przez nauczycielke :P Wierzcie lub nie, ale pomaga, bo nie masz nawet czasu jeść/ myśleć o jedzeniu.
post edytowany 1 raz, ostatnio 21.02.2009 21:28
Pro-ana ma sens, w jakimś stopniu. Jak głupio by to nie zabrzmiało...
Ohydnie wyglądają anorektycy oni po prostu mają coś z psychiką,że myślą,że są za grubi a w końcu wylądują w szpitalu,bo doprowadzają się do takiego stanu,niektórzy umierają. Takim ludziom powinno się pomagać póki można im pomóc
czerwona bransoletka to pro-ana dobrowolna przynależność do danej grupy społecznej która ma swoje poglądy (tak jak każda inna grupa) anoreksja to choroba umysłu... jeżeli dziewczyna z zaburzeniami sama nie chce sobie pomóc , nie chce wyjść z tego to nic ani nikt jej do tego nie zmusi. Gdy wyrazi wole że chce się leczyć to wtedy pomoc jest na miejscu. ale takto nawet jak pójdzie do szpitala to wyjdzie i będzie robić to co robiła... to trudne ... wyjść z tego... to jak alkoholizm... alkoholikiem jest się już do końca życia pomimo tego jeśli nawet się nie pije.
mylisz pro anę z anoreksją...
who? napisała 24.02.2009 20:38
mylisz pro anę z anoreksją...
A czy chleb robi się z mąki?
Anoreksja tak samo jak inne problemy natury zdrowotnej przyjmowane na własną rękę jest dla mnie okazaniem braku szacunku dla własnego ciała. Natomiast ciało jest świątynią naszej duszy, a co za tym idzie - anoreksja (podobnie jak wymieniony już przez kogoś alkoholizm) jest oznaką pogardy dla samego siebie.
post edytowany 1 raz, ostatnio 25.02.2009 12:54
Ja jestem przeciwnikiem. Po co to robić!?
LaRuSiA04 napisała 25.02.2009 12:54
A czy chleb robi się z mąki?
zgadzam się, że część dziewczyn, które są pro ana czy tam mia choruje na anoreksje / bulimię.
ale spora część nie. jestem tego żywym przykładem.
powiedzmy, że udzielałam się na forach etc, etc i praktykowalam np. wymuszanie wymiotow, glodowki etc.
ale przeszlo mi, przynajmniej częściowo.
w kazdym razie, pro ana może byc początkiem anoreksji, ale nie musi.
who?, od tego się zaczyna. Gdybyś "powiedzmy" nie skończyła praktykowania to byś wiele się nie różniła od anorektyczek i bulemiczek na zaawansowanym poziomie. Bo w sumie nie ważne jak bardzo po Tobie widać, że odchudzasz się w takowy sposób, a ważne co masz w głowie tak naprawdę.
Ale masz rację, można stosować głodówki i wymioty jedynie do pewnego stopnia i uważać to za pewien sposób odchudzania. Np schudnięcia pięciu kilo. Ale pamiętajmy, że pro-ana to dla niektórych także sposób na życie. A owy sposób na życie nie obejmuje chyba schudnięcia kilku kilogramów, a później wycofania się z tej organizacji, prawda?
prawda.
dlatego zgadzam się, że część osób później staje się anorektyczkami.
anoreksja jest chorobą umysłową, a jej efekty są widoczne na ciele.
zgadzam się jednak, że to zostaje w głowie na zawsze, albo przynajmniej na długo, bo ja do dzisiaj nie lubie siebie.
w pewnym momencie po prostu się opamiętałam. obejrzałam film o anoreksji.. wylogowałam się z forum i przestałam chodzić po stronach o anie.. zerwalam kontakt z wszystkimi, wspierającymi mnie 'motylkami'. pomogło.
ale nie każdy w odpowiednim momencie dostanie takiego 'kopa' i brnie w to dalej..
swoją drogą spora część pro ana, to nastolatki zaczynające dojrzewać. jak wiadomo, przy dojrzewaniu nasze cialo się zmienia. nabieramy kobiecych kształtów i troche tyjemy. większość potem chudnie te kilka kilogramów, ale część dziewczyn zaczyna wariować kiedy troche przytyje i konczą jako anorektyczki.
nie lubisz siebie
nie lubisz jesc
dlatego dazysz do idealu, ktory tak na prawde nie istnieje.
Ja kiedyś chciałam być anorektyczką. Nie byłam, nie jestem. I dobrze.